Odniesienie do Pietniczan w liście króla Zygmunta daje podstawy do datowania początków istnienia miejscowości co najmniej do XV wieku. Zamek-pałac należący niegdyś do szlacheckiej rodziny Grocholskich rozjaśnia pomnik sztuki ogrodniczej. Dwór porośnięty wielowiekowymi drzewami został założony przez Michała Grocholskiego w połowie XVIII wieku. Przy odbudowie dworu pomagało kilka pokoleń szlacheckiej rodziny, ale do naszych czasów główny prostokątny budynek zachował cechy prawdziwego zamku, niedostępnego i gotowego do życia i obrony. Pałac został zbudowany w klasycyzmie przez architekta Domenico Merliniego. Jest on otoczonym parkiem krajobrazowym ze szczegółami angielskiego romantyzmu stworzonymi przez słynnego architekta krajobrazu Dionisii McClair (Denis McClair). Życie na dworze Grocholskich tętniło aktywnością: było myśliwskie, arabskie, tureckie, heraldyczne, znajdowały się tam sale pompejskie, kaplica, biblioteka z 10000 książek napisanych w różnych językach, mnóstwo rodzinnych portretów znanych artystów, zbiór broni,zbroi rycerskich, gołębnik, buda z psami i chartami, stajnia dla dobrze wychowanych koni, szopę ze starymi powozami, szklarnia, duże zoo w Czarnym Lesie. Niestety 17 stycznia 1918 roku pałac został spalony przez bolszewików. Za panowania hetmana Skoropadskiego hrabia Zdzisław wrócił do Pietniczan i zakrył pozostałości murów, licząc na przyszłą odbudowę. Współczesny zespół architektury krajobrazu XVIII - XX w. Składa się z pałacu, skrzydła, pawilonu i parku, stanowiący ważny w skali kraju przykład architektury. Służy jako pawilony lecznicze wykorzystywane przez miejskie przedsiębiorstwo niekomercyjne „Winnicka Regionalna Klinika Wysokospecjalistycznego Centrum Endokrynologicznego Rady Okręgowej Winnicy”.
Odniesienie do Pietniczan w liście króla Zygmunta daje podstawy do datowania początków istnienia miejscowości co najmniej do XV wieku. Zamek-pałac należący niegdyś do szlacheckiej rodziny Grocholskich rozjaśnia pomnik sztuki ogrodniczej. Dwór porośnięty wielowiekowymi drzewami został założony przez Michała Grocholskiego w połowie XVIII wieku. Przy odbudowie dworu pomagało kilka pokoleń szlacheckiej rodziny, ale do naszych czasów główny prostokątny budynek zachował cechy prawdziwego zamku, niedostępnego i gotowego do życia i obrony. Pałac został zbudowany w klasycyzmie przez architekta Domenico Merliniego. Jest on otoczonym parkiem krajobrazowym ze szczegółami angielskiego romantyzmu stworzonymi przez słynnego architekta krajobrazu Dionisii McClair (Denis McClair). Życie na dworze Grocholskich tętniło aktywnością: było myśliwskie, arabskie, tureckie, heraldyczne, znajdowały się tam sale pompejskie, kaplica, biblioteka z 10000 książek napisanych w różnych językach, mnóstwo rodzinnych portretów znanych artystów, zbiór broni,zbroi rycerskich, gołębnik, buda z psami i chartami, stajnia dla dobrze wychowanych koni, szopę ze starymi powozami, szklarnia, duże zoo w Czarnym Lesie. Niestety 17 stycznia 1918 roku pałac został spalony przez bolszewików. Za panowania hetmana Skoropadskiego hrabia Zdzisław wrócił do Pietniczan i zakrył pozostałości murów, licząc na przyszłą odbudowę. Współczesny zespół architektury krajobrazu XVIII - XX w. Składa się z pałacu, skrzydła, pawilonu i parku, stanowiący ważny w skali kraju przykład architektury. Służy jako pawilony lecznicze wykorzystywane przez miejskie przedsiębiorstwo niekomercyjne „Winnicka Regionalna Klinika Wysokospecjalistycznego Centrum Endokrynologicznego Rady Okręgowej Winnicy”.
Nic dziwnego, że miłośnicy vintage wybierają to malownicze miejsce do urządzania herbat na łonie natury, odtwarzając klimat początku wieku i specyficzną aurę tamtych czasów. Uczestnicy takich imprez przymierzają starodawny wygląd, serwują miejsce piknikowe zgodnie z wykwintnymi tradycjami: komplety koronkowe, porcelanowe, miedzionikiel, a także prowadzą tematyczne wykłady o modzie czy organizują kursy mistrzowskie z tańców historycznych. W latach osiemdziesiątych XIX wieku w tym pałacu młody Mychajło Kotsiubiński był nauczycielem, był on szczerze lubiany i szanowany przez Grocholskich.
Nic dziwnego, że miłośnicy vintage wybierają to malownicze miejsce do urządzania herbat na łonie natury, odtwarzając klimat początku wieku i specyficzną aurę tamtych czasów. Uczestnicy takich imprez przymierzają starodawny wygląd, serwują miejsce piknikowe zgodnie z wykwintnymi tradycjami: komplety koronkowe, porcelanowe, miedzionikiel, a także prowadzą tematyczne wykłady o modzie czy organizują kursy mistrzowskie z tańców historycznych. W latach osiemdziesiątych XIX wieku w tym pałacu młody Mychajło Kotsiubiński był nauczycielem, był on szczerze lubiany i szanowany przez Grocholskich.